Dotąd współpracowałem z firmami, które zatrudniają od 2 do 500 pracowników.









.avif)


Handlowcy klikają w systemie tyle, żeby nikt się nie czepiał. Prawdziwa sprzedaż dzieje się w mailach, na telefonie i w ich głowach.
Raporty pokazują liczby, którym nikt nie ufa, więc decyzje i tak zapadają na wyczucie. A kiedy pojawia się pomysł na automatyzacje albo AI, okazuje się, że dane w CRM się do tego nie nadają.
Zanim dołożysz kolejne narzędzie, sprawdźmy, co konkretnie jest zepsute. Po to jest ten audyt.
Audyt zajmuje około trzech tygodni. Większość pracy wykonuje po mojej stronie, z Wami spotykam się na trzech warsztatach online.
Rozkładamy na części to, jak naprawdę sprzedajecie: skąd biorą się szanse, po czym poznajecie, że lead jest wartościowy, co musi się wydarzyć, żeby szansa poszła dalej.
Potem porównuję to z tym, co widzę w Pipedrive. Różnica między jednym a drugim to zwykle połowa listy problemów.
Sprawdzam pola, ich wypełnienie i to, czy da się z nich zrobić sensowny raport. Pokazuję, które pola są martwe, których brakuje i gdzie dane rozjeżdżają się na tyle, że automatyzacja się o nie potknie.
Lejki, uprawnienia, widoki, raporty managera, automatyzacje, integracja z pocztą i kalendarzem. Sprawdzam, co jest ustawione, co ustawione źle i czego nie ma, a powinno być.
Wchodzę w realne, otwarte szanse z Waszego lejka i patrzę, jak zespół z nich korzysta. Nie na przykładach z podręcznika, tylko na Waszych dealach. Tu najszybciej widać, czy CRM pomaga, czy jest dodatkową robotą.
Dostajecie listę problemów ustawioną po priorytetach: co boli najbardziej, co poprawiam od ręki podczas warsztatów, a co wymaga większej roboty.
Do tego wycena kolejnych kroków, żebyście wiedzieli, ile kosztuje doprowadzenie systemu do porządku. Bez zobowiązania, że robię to ja.
Tyle problemów wychodzi w typowym audycie. Każdy opisany, z priorytetem i wpływem na sprzedaż.
Jeden dokument: co jest zepsute, dlaczego i w jakiej kolejności to naprawiać.
Tyle zespołów sprzedaży przeszło przez moje wdrożenia i audyty. Wiem, gdzie zwykle leży problem.
Wiecie, czy naprawiać obecny system, czy układać go od nowa. I ile każda z tych dróg kosztuje.
Audyt kosztuje 5900 zł netto i kończy się raportem oraz wyceną tego, co trzeba naprawić. Co z tym zrobicie dalej, to Wasza decyzja. Poniżej ceny wdrożenia, gdybyście chcieli, żeby poprowadziłem je ja.
Dla firm, które już pracują w Pipedrive, ale system nie daje tego, co miał dawać.
Współpraca 3-miesięczna, łącznie 18 000 zł netto. Jeśli po audycie wychodzi, że system trzeba ułożyć od nowa: proces, dane, konfiguracja, warsztaty i treningi 1:1.
Wdrożenie Pipedrive od zera dla całej firmy lub kilku zespołów, plus integracja z systemami firmy.
Kiedy już wiadomo, co jest zepsute, są dwie drogi.
Pierwsza: poprawki wdrażam razem z Wami, albo zostawiam listę do zrobienia we własnym tempie.
Druga: jeśli problem siedzi głębiej niż w ustawieniach, robimy pełne wdrożenie od procesu, przez dane, po treningi z handlowcami.
U klienta z doradztwa podatkowego samo uporządkowanie procesu i kilka automatyzacji skróciło czas podjęcia leada z 5 dni do 2 godzin.
.webp)
"Naszym problemem był start z działaniem Pipedrive, ponieważ ilość funkcjonalności i ustawień tego narzędzia oraz jego stopień zaawansowania i skomplikowania początkowo nas przerósł. Wystarczyła konsultacja aby Pan Grzegorz wyjaśnił nam zasady działania aplikacji Pipedrive oraz pomógł nam ją skonfigurować i wystartować z jej działaniem."
Współpracę najlepiej zacząć od rozmowy.