Dotąd współpracowałem z firmami, które zatrudniają od 2 do 500 pracowników.









.avif)


Każdy zespół zbudował w niej co innego. Jedni prowadzą projekty w zadaniach, drudzy w komentarzach, trzeci wrócili do maila i arkusza. Nikt nie widzi całości, więc status projektu i tak trzeba odtwarzać na odprawie.
Zwykle to nie wina narzędzia. Asana pokazała bałagan, którego wcześniej nikt nie widział, bo procesu nikt nigdy nie spisał. Zanim dołożycie kolejne pola i automatyzacje, sprawdźmy, co konkretnie się rozjeżdża.
Audyt zajmuje około trzech tygodni. Większość roboty robię u siebie, z Wami spotykam się na trzech warsztatach online.
Rozkładamy na części to, jak naprawdę prowadzicie projekty: skąd bierze się nowe zlecenie, kto co ustala i co musi być gotowe, żeby praca poszła dalej. Potem porównuję to z tym, co widzę w Asanie. Różnica między jednym a drugim to zwykle połowa listy problemów.
Sprawdzam szablony projektów, role, terminy i reguły: które są używane, które zostały po pierwszym miesiącu wdrożenia i gdzie odpowiedzialność za zadanie rozmywa się między trzy osoby.
Wchodzę w Wasze otwarte projekty i patrzę, jak zespół z nich korzysta. Nie na przykładach z podręcznika, tylko na tym, co dzieje się w systemie dziś. Tu najszybciej widać, czy Asana pomaga, czy jest dodatkową robotą obok właściwej.
Reguły, powiadomienia, widok portfolio, raporty dla managera i połączenia z innymi systemami. Sprawdzam, co jest ustawione, co ustawione źle i czego nie ma, a powinno być.
Dostajecie listę problemów ustawioną po priorytetach: co boli najbardziej, co poprawiam od ręki podczas warsztatów, a co wymaga większej roboty. Do tego wycena kolejnych kroków. Bez zobowiązania, że robię to ja.
Konkretne problemy z procesów, szablonów, raportów i pracy zespołu, ustawione po ważności.
Jeden dokument: co jest zepsute, dlaczego i w jakiej kolejności to naprawiać.
Ile kosztuje doprowadzenie systemu do porządku, krok po kroku.
To, co da się naprawić od ręki, wdrażam z Wami już na warsztatach.
Audyt kosztuje 5900 zł netto i kończy się raportem oraz wyceną tego, co trzeba naprawić. Co z tym zrobicie dalej, to Wasza decyzja. Niżej ceny wdrożenia, gdybyście chcieli, żebym poprowadził je ja.
Dla firm, które już pracują w Asanie, ale każdy dział zbudował w niej co innego.
Jeśli po audycie wychodzi, że system trzeba ułożyć od nowa: procesy, szablony, realna praca zespołu i lider, który rozwija go dalej.
Kiedy już wiadomo, co jest zepsute, są dwie drogi. Pierwsza: poprawki wdrażam razem z Wami, albo zostawiam listę do zrobienia we własnym tempie. Druga: jeśli problem siedzi głębiej niż w ustawieniach, robimy pełne wdrożenie od mapy procesów, przez szablony, po szkolenie zespołu. Często wychodzi też trzeci wątek: połączenie Asany z Pipedrive, żeby wygrana szansa sama uruchamiała projekt.

"Rozpoczynając współpracę z Grześkiem miałem nadzieję na to, że uda mi się lepiej wykorzystać narzędzia, z których już korzystałem w firmie, ale przy samodzielnym wdrażaniu natrafiłem na "ścianę koncepcyjną". Wspólna praca nad procesami i ich koordynacją okazała się prosta i 100% skuteczna. Polecam!"
Współpracę najlepiej zacząć od rozmowy.