System do zarządzania sprzedażą — CRM, arkusz czy program do zamówień

06.09.2026
·
12
min czytania
System do zarządzania sprzedażą — CRM, arkusz czy program do zamówień

Pod hasłem „system do zarządzania sprzedażą" sprzedaje się dwa różne rodzaje oprogramowania. Pierwszy obsługuje zamówienia, magazyn i faktury, czyli sprzedaż, w której klient sam wkłada towar do koszyka. Drugi prowadzi szansę sprzedaży od pierwszego kontaktu do podpisu, czyli sprzedaż, w której rozmawia z klientem handlowiec. Wpisując tę frazę w Google, dostajesz oba naraz i nikt Ci nie mówi, że to nie jest ta sama półka.

Poniżej rozdzielam te dwa znaczenia, podaję progi, przy których arkusz przestaje wystarczać, i mówię, ile to kosztuje. Jeżeli już wiesz, że chodzi Ci o sprzedaż B2B, zacznij od przeglądu systemów CRM, a tutaj zostań dla tego, czego w rankingach nie ma.

W skrócie:

  • Sprzedajesz przez koszyk i wysyłasz paczki: potrzebujesz systemu do zamówień i magazynu, a CRM będzie Ci tam do niczego.
  • Sprzedajesz przez handlowca w cyklu liczonym w tygodniach: potrzebujesz CRM-u, a system do zamówień nie zobaczy nawet, że masz lejek.
  • Poniżej mniej więcej trzydziestu otwartych szans i przy jednej osobie sprzedającej arkusz nadal jest uczciwą odpowiedzią.

Co to jest system do zarządzania sprzedażą?

System do zarządzania sprzedażą to oprogramowanie, które prowadzi sprzedaż od momentu pojawienia się zainteresowanego klienta do zamknięcia transakcji i przekazania jej dalej. Problem w tym, że „sprzedaż" wygląda zupełnie inaczej w sklepie internetowym i w firmie, w której handlowiec jeździ na spotkania. Dlatego pod jedną nazwą stoją dwie kategorie programów.

System do zamówień i magazynuCRM sprzedażowy
Kto podejmuje decyzjęklient sam, w koszykuklient po rozmowie z handlowcem
Co jest obiektem w systemiezamówienie i produktszansa sprzedaży i firma
Ile trwa jedna transakcjaminutyod kilku dni do kilkunastu miesięcy
Co system pilnujestanów, wysyłek, faktur, zwrotównastępnego kroku, etapu, terminu i notatek z rozmów
Kiedy przestaje wystarczaćgdy dochodzą negocjacje i oferty indywidualnegdy dochodzi magazyn i obsługa paczek
Przykłady z polskiego rynkuSellasist, Base.com, BaseLinker, SubiektPipedrive, Livespace, HubSpot, Salesforce

Rozwidlenie jednego zapytania na dwa rozłączne systemy. Fraza „system do zarządzania sprzedażą” prowadzi do pytania rozstrzygającego: czy klient może kupić bez rozmowy z człowiekiem. Odpowiedź TAK prowadzi do systemu do zamówień i magazynu dla sklepów internetowych i sprzedaży na marketplace’ach: obiektem jest zamówienie i produkt, system pilnuje stanów, wysyłek, faktur i zwrotów, nie widzi lejka ani historii ustaleń, jedna transakcja trwa minuty, a Google cytuje dziś sellasist.pl, base.com, shopelo.pl, wapro.pl, ipos.pl, shoper.pl, gopos.pl i symfonia.pl. Odpowiedź NIE prowadzi do CRM-u sprzedażowego dla sprzedaży B2B i usługowej, w której wycenia i negocjuje handlowiec: obiektem jest szansa sprzedaży i firma, system pilnuje następnego kroku, etapu i terminu, nie widzi stanów magazynowych, jedna transakcja trwa od kilku dni do kilkunastu miesięcy, a w cytowaniach są wyłącznie producenci CRM-ów opisujący własne funkcje i ani jedno źródło o prowadzeniu szansy B2B

Te dwa światy spotykają się w firmach, które sprzedają jednocześnie w sklepie i przez handlowca do firm. Wtedy potrzebne są oba, a nie jeden większy, i pilnuje się tego, żeby dane klienta nie powstawały dwa razy.

Jak sprawdzić, którego z nich potrzebujesz?

Odpowiedz sobie na jedno pytanie: czy klient może kupić bez rozmowy z człowiekiem. Jeżeli tak, jesteś w e-commerce i szukasz systemu do zamówień. Jeżeli nie, jesteś w sprzedaży B2B i szukasz CRM-u. Reszta wynika z tego jednego rozstrzygnięcia.

Jak sprzedajeszCzego potrzebujeszCzego nie kupuj
Klient zamawia w sklepie, Ty wysyłaszsystem do zamówień, magazynu i integracji z kurieramiCRM-u, bo nie masz szans do prowadzenia
Klient pisze zapytanie, Ty wyceniasz i negocjujeszCRM z lejkiem, ofertami i przypomnieniamisystemu magazynowego, bo nie masz czego wydawać
Sprzedajesz i przez sklep, i przez handlowcaobu, z jednym miejscem na dane klientajednego systemu „do wszystkiego", bo w jednej z ról będzie słaby
Sprzedajesz usługę, po sprzedaży zaczyna się projektCRM plus system do prowadzenia realizacjisamego CRM-u, bo kontekst zginie po wygranej
Masz jedną osobę sprzedającą i kilkanaście spraw narazspisanych zasad i arkuszajeszcze niczego, wróć do tego za kwartał

Ostatni wiersz nie jest żartem i rozwijam go w następnej sekcji.

Jeżeli sprzedajesz przez sklep internetowy

Szukasz systemu do zamówień i dalej ten tekst nie jest o Tobie, ale nie chcę Cię odsyłać z niczym. Trzy rzeczy decydują o wyborze w tej kategorii i żadna z nich nie dotyczy sprzedaży w rozumieniu handlowym.

  • Ile kanałów obsługujesz. Własny sklep to jedno, własny sklep plus Allegro, OLX i Amazon to zupełnie inna klasa systemu i inna cena. Integracje z marketplace'ami są najczęstszym powodem, dla którego firmy zmieniają system po roku.
  • Czy wysyłasz sam, czy przez zewnętrzny magazyn. Przy własnym magazynie potrzebujesz modułu do kompletacji i inwentaryzacji. Przy magazynie zewnętrznym potrzebujesz wyłącznie wymiany plików i ten moduł jest zbędnym kosztem.
  • Kto wystawia faktury. Część systemów robi to sama, część oddaje to programowi księgowemu. To rozstrzygnięcie zapada raz i zmienia się je najtrudniej.

Na polskim rynku w tej kategorii najczęściej spotkasz BaseLinker, Sellasist, Base.com i Subiekt. Nie wdrażam tych systemów i nie mam podstaw, żeby je porównywać.

Kiedy potrzebujesz obu systemów naraz

Kiedy ta sama firma sprzedaje detalicznie przez sklep i kontraktowo przez handlowca. Dotyczy to najczęściej producentów i dystrybutorów, którzy uruchomili sprzedaż internetową obok istniejącego kanału B2B, i to jest sytuacja, w której najłatwiej kupić jeden system za dużo.

Bierzesz dwa systemy i jedno wspólne miejsce na dane klienta. System do zamówień prowadzi transakcje detaliczne i nie widzi lejka. CRM prowadzi kontrakty i nie widzi stanów magazynowych. Łączy je kartoteka firmy, żeby handlowiec dzwoniący do klienta widział, że ta sama firma zamawia też przez sklep, i żeby nikt nie negocjował rabatu kontraktowego z kimś, kto kupuje detalicznie co tydzień.

Najczęstszy błąd polega na rozciąganiu jednego z tych systemów na drugą rolę. Program do zamówień z doklejonym polem „etap rozmowy" nie jest CRM-em, bo nie ma przypomnień ani historii ustaleń. CRM z listą produktów nie jest systemem magazynowym, bo nie zna stanów. W obu przypadkach oszczędność na licencji wraca po kilku miesiącach jako praca ręczna.

Kiedy wystarczy arkusz, a kiedy potrzebny jest system

Arkusz wystarczy, dopóki jedna osoba pamięta wszystkie sprawy i nikt inny nie musi ich widzieć. Przestaje wystarczać w momencie, w którym odpowiedź na pytanie „co się dzieje z tą firmą" wymaga zapytania kogoś innego. To jest granica, a nie wielkość firmy ani liczba pracowników.

SytuacjaArkuszCRM
Liczba otwartych szans narazdo ok. 30powyżej 30
Liczba osób sprzedających12 i więcej
Czy ktoś poza Tobą musi widzieć stan sprawynietak
Historia rozmów i ustaleńw skrzynce mailowejprzy szansie, dostępna dla zespołu
Przypomnienie o następnym krokuw głowie albo w kalendarzuw systemie, z terminem i właścicielem
Prognoza na kwartałpoliczysz ręcznie w pół godzinypoliczy się sama, o ile etapy mają kryteria
Co się dzieje, gdy handlowiec odchodzizabiera wiedzęwiedza zostaje w firmie
Koszt miesięczny0 złod ok. 60 zł za stanowisko

Przy jednej osobie i kilkunastu sprawach CRM potrafi zwolnić pracę zamiast ją przyspieszyć, bo dokłada wpisywanie danych, których nikt jeszcze nie czyta. Jeżeli jesteś w tym miejscu, warto zamiast systemu poświęcić ten czas na ułożenie procesu sprzedaży, bo to i tak jest pierwszy krok, a on nie kosztuje licencji. Osobno opisałem, kiedy darmowy CRM wystarczy, a kiedy wychodzi drożej niż płatny.

Co musi umieć system do zarządzania sprzedażą B2B

Sześć rzeczy. Reszta funkcji z cenników jest miła, ale nie decyduje o tym, czy zespół będzie w tym pracował.

FunkcjaPo co jestNajczęstszy problem po wdrożeniu
Lejek z etapamipokazuje, gdzie stoi każda sprawaetapy nazwane czynnościami handlowca zamiast stanem po stronie klienta, więc nikt nie wie, kiedy przesunąć
Kryteria wejścia na etaprozstrzyga, kiedy szansa idzie dalejnie ma ich wcale, więc każdy przesuwa po swojemu i prognoza jest fikcją
Historia kontaktu przy firmiezdejmuje z handlowca pamiętanie ustaleńmaile zostają w prywatnej skrzynce, bo nikt nie podłączył poczty
Zadania z terminem i właścicielempilnuje następnego krokuzadania bez terminu, czyli lista życzeń
Pola na to, po czym kwalifikujeszpozwala policzyć, komu naprawdę sprzedajeszbudżet i powód straty wpisywane w notatkę, więc nie da się ich zsumować
Raporty dla managerazastępuje pytanie każdego z osobnaliczone z niekompletnych danych, więc manager i tak dzwoni

Prawa kolumna to jest lista rzeczy, które widzę na audytach, a nie lista teoretycznych ryzyk. Najczęściej wraca wiersz drugi i szósty naraz, bo jedno wynika z drugiego: bez kryteriów wejścia i wyjścia na etapach raport pokazuje sumę cudzych intuicji. O tym, jakie raporty manager naprawdę czyta, pisałem osobno.

Ile kosztuje system do zarządzania sprzedażą?

Rachunek ma dwie pozycje i większa z nich nie jest licencją. Licencja CRM-u dla zespołu handlowego kosztuje od około 60 zł za osobę miesięcznie w planach podstawowych do około 250 zł w planach z prognozowaniem i automatyzacjami. Dla pięciu osób daje to od 3 600 do 15 000 zł rocznie. Wdrożenie, czyli ułożenie procesu, konfiguracja, migracja danych i doprowadzenie zespołu do tego, żeby w tym pracował, kosztuje wielokrotnie więcej.

PozycjaZakresCena
Licencje, 5 osób, plan podstawowysamo konto, konfiguracja po Twojej stronieok. 3 600 zł rocznie
Konfiguracja u partneraustawienie lejka i pól, bez pracy nad nawykami zespołuod 3 500 zł jednorazowo
Audyt istniejącego systemudwa tygodnie, trzy warsztaty, raport z priorytetami i wycena naprawy3 900 zł netto
Wdrożenie, zespół do 5 handlowcówproces, dane, konfiguracja, warsztaty, treningi 1:1, przekazanie6 000 zł netto miesięcznie przez 3 miesiące, łącznie 18 000 zł

Ceny wdrożeń podaję według stanu na wrzesień 2026, w kwotach netto. Widełki licencyjne i stawka za konfigurację u partnera to obserwacja rynku, nie mój cennik. Pełny rozkład kosztów po stronie wdrożenia rozpisałem w tekście o tym, ile kosztuje wdrożenie CRM.

Czego ta tabela nie obejmuje: czasu Twojego zespołu. Przy wdrożeniu to dwie godziny tygodniowo przez trzy miesiące po stronie osoby, która prowadzi zmianę. To jest realna pozycja kosztu i pierwsza, która wysadza projekty, kiedy nikt jej nie policzył.

Czym różni się system do zarządzania sprzedażą od ERP?

CRM prowadzi sprzedaż do momentu podpisu, ERP obsługuje to, co dzieje się po nim: zamówienie, produkcję, magazyn, księgowość. Granica jest w miejscu wygranej szansy. Firmy mające oba systemy najczęściej mają też problem w tym jednym punkcie, bo wygrana w CRM-ie i zamówienie w ERP-ie to dwa osobne wpisy, które ktoś przepisuje ręcznie. Rozbiłem to na czynniki w tekście o tym, czym różni się CRM od ERP i kiedy potrzebujesz obu.

Wybierasz między systemami, a przegrywasz z arkuszem

To jest ta część, której nie napisze Ci żaden ranking, bo wynika z moich danych, a nie z cenników.

Prowadzę CRM własnej sprzedaży i mam w nim policzone, z czym naprawdę przegrywam. W rozmowach z firmami rozważającymi wdrożenie arkusz i skrzynka pojawiają się jako obecny sposób pracy około 96 razy, a wszystkie konkurencyjne narzędzia razem wzięte około 10 razy. W przegranych sprawach z uzupełnionym powodem 31 z 44 to urwany kontakt, a nie wybór innego dostawcy. Zastrzeżenie do tej drugiej liczby: powód straty jest uzupełniony w 42% przegranych, więc rozkład może się przesunąć.

Zamknięta pętla pięciu stacji pokazująca, jak arkusz wraca po zakupie systemu. Stacja 1: porównujesz pięć systemów, czyli tabele funkcji, opinie użytkowników i cenę za stanowisko. Stacja 2: kupujesz i konfigurujesz, lejek stoi, pola są, zespół przeszkolony z obsługi. Stacja 3: zasady zostają w głowach, nikt nie zapisał, co znaczy etap i kto wypełnia które pole. Stacja 4: zespół pracuje tam, gdzie szybciej, czyli w notatce, mailu i arkuszu, wszędzie tam, gdzie nie trzeba wypełniać pól, których nikt nie czyta. Stacja 5: CRM staje się raportem na piątek, do którego przepisuje się to, co manager i tak zobaczy, a prawdziwy system jest obok. Pętla domyka się zdaniem „ten CRM się nie sprawdził, poszukajmy innego” i wraca do stacji 1, tylko z jednym nieudanym wdrożeniem w tle. W środku teza: arkusz nigdy nie był problemem, problemem było to, że zasady prowadzenia sprzedaży nie były nigdzie zapisane. Pod pętlą dwie liczby z CRM-u autora: arkusz i skrzynka padają w rozmowach o wdrożeniu 96 razy wobec 10 wzmianek o wszystkich konkurencyjnych narzędziach razem, a 31 z 44 przegranych z uzupełnionym powodem to urwany kontakt, nie wybór innego wykonawcy, przy powodzie straty wypełnionym w 42 procentach przegranych

Wniosek jest niewygodny dla całej mojej branży. Kiedy ktoś porównuje pięć CRM-ów, prawdziwa decyzja nie brzmi „który z nich", tylko „którykolwiek czy tak jak dotąd". I najczęściej wygrywa „tak jak dotąd", bo arkusz nie wymaga zmiany nawyku, a każdy system wymaga.

Ma to jedną praktyczną konsekwencję. Firmy, które kupują system, żeby uporządkować sprzedaż, po kwartale mają system i arkusz. Handlowcy prowadzą sprawy tam, gdzie im szybciej, a do CRM-u przepisują w piątek to, co manager i tak zobaczy. Dzieje się tak, bo arkusz nigdy nie był problemem. Problemem było to, że zasady prowadzenia sprzedaży nie były nigdzie zapisane, a system ich nie wymyśli za Ciebie. Rozwinąłem to w tekście o tym, dlaczego handlowcy nie korzystają z CRM.

Drugie miejsce, w którym to widać, to moment po wygranej. Wdrażam CRM-y i systemy do prowadzenia projektów, więc widzę obie strony tej granicy: sprzedaż kończy się podpisem, a realizacja zaczyna od ponownego ustalania, co właściwie zostało sprzedane. Żaden ranking systemów sprzedażowych tego nie obsługuje, bo patrzy na lejek do wygranej i na niej kończy.

Czego żaden system nie zrobi za Ciebie

Cztery rzeczy zostają po Twojej stronie niezależnie od tego, który system kupisz, i to one przesądzają, czy wdrożenie się uda.

  • Nie ustali, co znaczą etapy lejka. System da Ci puste kolumny do nazwania. Co musi być spełnione, żeby sprawa weszła na „ofertę", wie tylko ktoś z Twojej firmy, i zwykle każdy handlowiec wie to trochę inaczej.
  • Nie zdecyduje, komu sprzedajecie. Bez tego pola kwalifikacyjne są zgadywanką, a raport „skąd biorą się wygrane" pokaże sumę przypadków.
  • Nie zmusi nikogo do wpisywania danych. Handlowiec wpisuje wtedy, kiedy coś z tego dostaje: mniej pytań od szefa, gotową ofertę, przypomnienie, które uratowało sprawę. Jeżeli wpisywanie jest tylko raportowaniem w górę, po miesiącu wraca arkusz.
  • Nie naprawi sprzedaży, która nie działa. Jeżeli tracicie sprawy, bo nikt nie oddzwania na czas, CRM pokaże Ci to szybciej, ale sam nie oddzwoni.

Trzy z tych czterech to decyzje, nie konfiguracja, i wszystkie trzy da się podjąć przed zakupem czegokolwiek. Dlatego przy firmach, które jeszcze wybierają, zaczynam od procesu, a nie od konta w systemie.

Po czym poznasz, że system działa

Po trzech miesiącach od wdrożenia sprawdź cztery rzeczy. Wszystkie są binarne, żadna nie wymaga raportu i każda zajmuje kilka minut.

TestJak sprawdzićCo znaczy wynik negatywny
Czy lejek jest prawdziwywybierz pięć losowych otwartych szans i zapytaj handlowca, co się z nimi dziejejeżeli odpowiedź różni się od tego, co widzisz w systemie, zespół prowadzi sprawy gdzie indziej
Czy dane są kompletnepolicz, ile wygranych z ostatniego kwartału ma uzupełniony powód wygranej i wartośćponiżej połowy nie da się z tego wyciągnąć żadnego wniosku o tym, komu sprzedajecie
Czy manager przestał pytaćpolicz, ile razy w tym miesiącu pytałeś handlowca o stan sprawy, którą widzisz w systemiejeżeli nadal pytasz, raport dołożył się do rozmowy zamiast ją zastąpić
Czy realizacja dostaje kompletzapytaj osobę odbierającą wygraną sprawę, czego jej brakuje po podpisiejeżeli czegokolwiek brakuje, sprzedaż kończy się za wcześnie i płacicie za to czasem po obu stronach

Wdrożenie kończy się wtedy, gdy wszystkie cztery wychodzą pozytywnie, a nie wtedy, gdy konto jest skonfigurowane. To jest cała różnica między konfiguracją za 3 500 zł a wdrożeniem, które kosztuje kilka razy tyle.

Jak wybrać system do zarządzania sprzedażą

Pięć pytań, które warto zadać przed podpisaniem czegokolwiek. Ostatnie zadaj dostawcy i posłuchaj, czy odpowie uczciwie.

  1. Czy potrafisz wypisać etapy swojego lejka i powiedzieć, co musi być spełnione, żeby sprawa weszła na kolejny? Jeżeli nie, konfiguracja systemu utrwali obecny sposób pracy i jeszcze za to zapłacisz.
  2. Kto w firmie będzie administratorem po zakończeniu wdrożenia? Bez tej osoby system starzeje się od pierwszego miesiąca.
  3. Ile spraw naprawdę prowadzisz jednocześnie? Poniżej trzydziestu przy jednej osobie odpowiedzią może być arkusz i to nie jest wstyd.
  4. Co się dzieje z danymi po wygranej? Jeżeli po podpisie ktoś przepisuje ustalenia do innego systemu albo do maila, to jest to miejsce, w którym tracisz najwięcej, a nie lejek.
  5. Czy dostawca powie Ci, kiedy nie potrzebujesz jego usługi? Pytanie niewygodne również dla mnie, więc odpowiadam poniżej wprost.

Kiedy nie potrzebujesz mnie

Wdrażam CRM-y na co dzień, więc powiem to wprost: jeżeli sprzedajesz przez sklep internetowy, nie jestem Ci do niczego potrzebny i szukasz zupełnie innego dostawcy. Jeżeli masz jedną osobę sprzedającą i kilkanaście spraw naraz, arkusz i spisane zasady wystarczą Ci na najbliższy rok.

Wchodzę tam, gdzie sprzedaje zespół, proces istnieje w głowach ludzi, a manager przestał ufać własnym liczbom. Pracowałem z ponad pięćdziesięcioma firmami, od dwóch do pięciuset osób, jako autoryzowany partner Pipedrive.

Jeżeli systemu jeszcze nie masz, to jest wdrożenie Pipedrive: trzy miesiące, od ułożenia procesu do treningów z każdym handlowcem osobno. Jeżeli system stoi, ale zespół go omija, zacznij od audytu sprzedaży. Dwa tygodnie, trzy warsztaty i lista tego, co naprawdę blokuje, zamiast zgadywania, czy winne jest narzędzie.

O autorze

Grzegorz Zawłodzki
Konsultant CRM i automatyzacji sprzedaży B2B

Wdrażam CRM, AI w sprzedaży i automatyzacje w firmach.

Masz arkusz, który przestał wystarczać, albo system, który zespół omija? Sprawdzę, co z tego wynika.

Porozmawiajmy

Masz arkusz, który przestał wystarczać, albo system, który zespół omija? Sprawdzę, co z tego wynika.

FAQ

Najczęściej zadawane pytania

Jakie to są systemy CRM?

CRM to systemy, które prowadzą relację z klientem i sprzedaż od pierwszego kontaktu do zamknięcia. Na polskim rynku najczęściej spotykane to Pipedrive, Livespace, HubSpot, Salesforce, Bitrix24 i Zoho. Różnią się przede wszystkim tym, jak dużo trzeba w nich skonfigurować, zanim zaczną być użyteczne.

Jaki jest najprostszy CRM?

Za najprostsze w codziennej pracy uchodzą Pipedrive i Livespace, bo są zbudowane wokół jednego widoku lejka i nie wymagają konfigurowania modułów, których nie używasz. „Prosty" znaczy tu jednak prosty dla handlowca, a nie łatwy do wdrożenia. Trudność wdrożenia bierze się z ustalenia procesu, a nie z interfejsu.

Ile kosztuje prosty CRM?

Licencja w planie podstawowym to około 60 zł za osobę miesięcznie, czyli 3 600 zł rocznie dla pięciu osób. Do tego dochodzi konfiguracja: od 3 500 zł u partnera za samo ustawienie systemu. Największą pozycją zwykle okazuje się czas zespołu potrzebny na zmianę sposobu pracy.

Czy system CRM jest trudny?

Obsługa nie, wdrożenie tak. Handlowiec uczy się codziennej pracy w Pipedrivie w kilka godzin. Trudne jest ustalenie, co znaczy każdy etap lejka, kto wypełnia które pole i co się dzieje po wygranej, bo to wymaga decyzji, których wcześniej nikt w firmie nie musiał podejmować.

Jaki CRM dla małej firmy?

Dla firmy z zespołem do pięciu handlowców sprawdzają się systemy o prostym lejku i niskim progu wejścia, czyli Pipedrive albo Livespace. Wybór narzędzia jest tu mniej istotny niż to, czy ktoś w firmie poprowadzi wdrożenie. Rozpisałem sześć pytań przed wyborem w tekście o tym, jaki CRM dla małej firmy.

Czym różni się ERP od CRM?

CRM obsługuje sprzedaż do momentu podpisu: kontakty, szanse, oferty, lejek. ERP obsługuje to, co dzieje się później: zamówienia, magazyn, produkcję i księgowość. Firmy średniej wielkości mają zwykle oba i najwięcej tracą w miejscu, w którym dane przechodzą z jednego do drugiego.

Ile kosztuje wdrożenie CRM?

Rynkowa konfiguracja konta zaczyna się od 3 500 zł. Pełne wdrożenie dla zespołu do pięciu handlowców, obejmujące proces, migrację danych, warsztaty i treningi indywidualne, kosztuje u mnie 6 000 zł netto miesięcznie przez trzy miesiące, czyli 18 000 zł. Różnica w cenie bierze się z tego, gdzie kończy się zakres: przy konfiguracji na ustawieniu systemu, przy wdrożeniu na tym, że zespół w nim pracuje.

Newsletter Sales Atlas

Raz w tygodniu dostaniesz bezpłatnie, jedno gotowe rozwiązanie, jak skutecznie wykorzystać nowoczesne technologie w sprzedaży B2B.

Dzięki za zaufanie! Zapisałeś się do newslettera!
Ups! Coś poszło nie tak, wpisz jeszcze raz adres e-mail.

Zapisując się, zamawiasz newsletter Wellbiz sp. z o.o. i zgadzasz się na otrzymywanie e-maili z poradami i ofertami. Wypiszesz się jednym kliknięciem. Link jest w każdej wiadomości. Regulamin newslettera, Polityka prywatności